wtorek, 20 marca 2012

volleyball

Sport zawsze kojarzył mi się z perfekcją i walką ze swoimi słabościami.
Mimo iż, chwilowo grać nie mogę, nadal kocham.
Jestem warszawianką, ale Skrę uwielbiam najbardziej.


 
pożyczone


4 komentarze:

  1. Sport to temat bardzo, ale to bardzo mi odległy. Wręcz nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie od najmłodszych lat miałam z nim styczność. Mama i tata, co prawda amatorsko, ale trenowali siatkówkę i piłkę nożną. Ze mną sytuacja jest złożona. Przez 5 lat był unihokej. Okres ten wspominam sympatycznie. Wszystkie treningi, obozy, zgrupowania i mecze to niesamowita szkoła nie tylko sportowa, ale także życia. Po kontuzji i operacji moja sytuacja w klubie uległa znacznej zmianie. Nie da się trenować w napiętej atmosferze. Teraz pokochałam siatkówkę. To naprawdę niesamowity, ale i wredny sport. Mogłabym na ten temat napisać nie jedno wypracowanie.

      Usuń
  2. Ja jednak też nie przepadam za sportem, złe wspomnienia z podstawówki i gimnazjum... Jedyne, co bardzo lubię to pływanie, może nie jestem w tym specjalnie dobra, ale bardzo lubię ten sport i chyba to się liczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W siatkówkę drugim Kurkiem jak na razie nie jestem, ale sprawia mi to ogromną frajdę. Dlatego to kocham.

      Usuń