Ja w sumie od najmłodszych lat miałam z nim styczność. Mama i tata, co prawda amatorsko, ale trenowali siatkówkę i piłkę nożną. Ze mną sytuacja jest złożona. Przez 5 lat był unihokej. Okres ten wspominam sympatycznie. Wszystkie treningi, obozy, zgrupowania i mecze to niesamowita szkoła nie tylko sportowa, ale także życia. Po kontuzji i operacji moja sytuacja w klubie uległa znacznej zmianie. Nie da się trenować w napiętej atmosferze. Teraz pokochałam siatkówkę. To naprawdę niesamowity, ale i wredny sport. Mogłabym na ten temat napisać nie jedno wypracowanie.
Ja jednak też nie przepadam za sportem, złe wspomnienia z podstawówki i gimnazjum... Jedyne, co bardzo lubię to pływanie, może nie jestem w tym specjalnie dobra, ale bardzo lubię ten sport i chyba to się liczy:)
Sport to temat bardzo, ale to bardzo mi odległy. Wręcz nie znoszę.
OdpowiedzUsuńJa w sumie od najmłodszych lat miałam z nim styczność. Mama i tata, co prawda amatorsko, ale trenowali siatkówkę i piłkę nożną. Ze mną sytuacja jest złożona. Przez 5 lat był unihokej. Okres ten wspominam sympatycznie. Wszystkie treningi, obozy, zgrupowania i mecze to niesamowita szkoła nie tylko sportowa, ale także życia. Po kontuzji i operacji moja sytuacja w klubie uległa znacznej zmianie. Nie da się trenować w napiętej atmosferze. Teraz pokochałam siatkówkę. To naprawdę niesamowity, ale i wredny sport. Mogłabym na ten temat napisać nie jedno wypracowanie.
UsuńJa jednak też nie przepadam za sportem, złe wspomnienia z podstawówki i gimnazjum... Jedyne, co bardzo lubię to pływanie, może nie jestem w tym specjalnie dobra, ale bardzo lubię ten sport i chyba to się liczy:)
OdpowiedzUsuńW siatkówkę drugim Kurkiem jak na razie nie jestem, ale sprawia mi to ogromną frajdę. Dlatego to kocham.
Usuń