Ostatnio słów permanentnie brakuje. Moich i cudzych. W poszukiwaniu inspiracji uciekam do miejsc już dawno zapomnianych. Czytając co chwila uśmiecham się szeroko do monitora i zazdroszczę tamtej Ja. Tych słów przede wszystkim...
Czasem na takie braki świetnie sprawdza się oderwanie od codzienności w postaci kilkudniowego wyjazdu. Gdziekolwiek. Inne otoczenie, nowe doświadczenia, powrót i nowa Ty.
Też tak miałam, ale trzeba do przodu. Trzeba się uśmiechać, ale ku przyszłości.
OdpowiedzUsuńSłowa i nowa Ty pojawią się z czasem ;)
Czasem na takie braki świetnie sprawdza się oderwanie od codzienności w postaci kilkudniowego wyjazdu. Gdziekolwiek. Inne otoczenie, nowe doświadczenia, powrót i nowa Ty.
OdpowiedzUsuń