Stałam tam zła, rozgoryczona, w niewygodnych butach.
Wokół mnóstwo ludzi w podobnych nastrojach.
Nagle z kabiny kierowcy wydobywa się piosenka.
You will never know
I will never show
What I feel, what I need from you...
I pojawiła się myśl, że dzisiejszy dzień da się jeszcze uratować.
Często tak mam, że się złoszczę, jest źle i niewygodnie, ale usłyszę piosenkę, którą uwielbiam i od razu życie staje się lepsze. Trafny post!
OdpowiedzUsuń