Lubie robić listy, podsumowania i inne rzeczy, gdzie wszystko czarno na białym jasno wyjaśnione. Mało mnie ostatnio było, a marzec się już skończył, to taka marcowe 'the best' przygotowałam.
BOOKS
Ewa Stachniak "Katarzyna Wielka. Gra o władzę"
To nie jest zwykła biografia. To opowieść o kobiecie, która została skrzywdzona i krzywdziła innych. Pełna intryg, kłamstw i emocji. Nie zawsze udaje mi się przeczytać książkę bez chwili wytchnienia. Ta jednak nie pozwala o sobie zapomnieć, a ja ze względu na szkołę nie zawsze mogę pozwolić sobie na zarwanie nocki. Tym razem zrobiłam wyjątek. Bo warto. By przekonać się, że w kobiecie jest siła.
Harlan Coben "W głębi lasu"
Nie wiem jak to możliwe, że na Cobena wpadłam dopiero teraz. Nie przepadam za tego typu książkami, ale ta niespodziewanie znalazła się na liście moich ulubieńców. Zawsze dłużące się 40 minut w autobusie dały uczucie niedosytu. Nie mogąc się skupić nad codziennymi czynnościami, ukradkiem czytałam kolejne strony. I coraz bardzie lasy polubiłam. Za te tajemnice wszystkie.
Dobry był ten książkowy marzec.
FILM
Nadrabiam filmowe zaległości, których jest naprawdę wiele. Tym razem trafiło na "Rabbit hole". Film chyba nie jest łatwy. Za to jest spokojny. Tak jak lubię. Nicole Kidman zachwyca, a myśli zwalniają. Nie jestem znawcą kina, ale ten film zasługuje na miano genialnego.
INTERNET
Kulturowy Superczłowiek. Na blog Andrzeja zaglądam regularnie. Na razie odwagi na komentarz mi brakuje. Bo chyba dosyć nieśmiała jestem. Nie zmienia to jednak faktu, że chłopak wie co pisze. TUTAJ o Superczłowieku poczytać można. I to nie o byle jakim, a Kulturowym. Po każdej linijce testu wyżej wymienionego się w świadomości o swoim lenistwie (?) utwierdzałam. Ileż ja czasu marnuję, a narzekam, że 'że tyle książek, a tak czasu mało i to życie takie krótkie'. Wyszło szydło z worka. Odsłoniło ciemne zakamarki podświadomości, co szepcze, że lepiej komputer i gapienie się w ścianę. Czas ciemnoty mojej się skończył. Książkę w dłoń biorę i zatyczki do uszu wkładam, by ta pani P. zamilkła.
I tak sobie pomyślałam, że na teatr-uliczny wrócę. Bo brakuje miejsca, gdzie słowa wylać można i nikt nie oceni, że nie wypada, i że składnia nie taka, i że w ogóle źle. Takie żale humanistki.
Czekam na kolejne podsumowania ;)
OdpowiedzUsuńHarlan Coben - UWIELBIAM GO. Całą jego twórczość. Polecam każdą jego książkę, fenomenalne są :3
OdpowiedzUsuń