niedziela, 19 sierpnia 2012

sunday

Wyczekuję jesieni. By móc bezkarnie słuchać smętnych piosenek. By pić ciepłą herbatę. By wieczory spędzać pod kocem z dobrą książką w ręku. Rok szkolny zbliża się nieubłaganie. Nowa szkoła. Nowi ludzie. Nowe doświadczenia. Delikatny uśmiech na twarzy. Trochę niepewny, ale szczery.

Ludzie mówią, że się zmieniłam. Dorosłam. Zmieniły mi się oczy, stały się spokojniejsze. Myśli też zwolniły swój bieg. Wiem czego chcę i co muszę zrobić by to zdobyć. Codziennie uczę się jak żyć. Stawiam czoła coraz większym problemom już samodzielnie. Czuję wsparcie. Wiem, że nigdy nie będę sama, ale lubię samotność. Jest twórcza. Przywołuje do głowy obrazy i tworzy historie. Choć są momenty, gdy słowa nie chcą tworzyć zdań. Wiem wtedy, że muszę zwolnić, odpocząć. Są też chwile, gdy wszystkiego jest zbyt wiele. Do opowiadań próbuje zbyt wiele przemycić. Nie lubię tego. Opowieści stają się wtedy sztuczne. Lubię za to powracać myślami do "Kobiety".


Środkiem leśnej drogi szła kobieta, odziana w płaszcz utkany ze wspomnień i pragnień. Przemierzała kolejne krainy, miasteczka i wsie by odnaleźć kolejny kawałek własnej duszy. Otwierała zamknięte drzwi, by wpuścić do zaduszonych pomieszczeń własnego umysłu, choć odrobinę świeżego powietrza. Kroki stawiała na oślep. Czasem raniąc gołe stopy o ostre kamienie. Jej twarz lśniła. Zielone oczy patrzyły mądrym wzrokiem, starając się uleczyć blizny i zadrapania. Rzadko się odzywała. Nie chciała marnować cennych jak złoto słów. Czasem wieczorem siadała przy rozpalonym ogniu i śpiewała stare piosenki, których znaczenia zapomniały już nawet najstarsze drzewa. Nie była czarownicą. Ani znachorką. Była gorącym promieniem słońca i przeszywającym wiatrem. Była nieprzewidywalnym wulkanem i łagodnym jeziorem. Była wilkiem i słowikiem. Była sobą.
12 maja 2012r., Warszawa

1 komentarz:

  1. Ja także lubię samotność, ale niestety nie jest ona u mnie spotykana zbyt często. C:

    Z niecierpliwością czekam na nowy rok szkolny. Spotkanie klasowe już było, ludzi poznałam. Trafiłam na świetnych kolegów/koleżanki, z którymi będę dzielić ławki przez najbliższe cztery lata. :3

    Pozdrawiam ciepło. :3

    OdpowiedzUsuń